Trudna sytuacja dla rodzeństwa ze Zgierza, które straciło rodziców z powodu ich alkoholizmu

Pod koniec marca tego roku, doszło do dramatycznego incydentu w Zgierzu. Trójka dzieci została odebrana rodzicom, którzy byli pod wpływem alkoholu. Cała sytuacja została zainicjowana przez najstarszego z braci, który przywołał na miejsce policję. Niestety, pomimo starań służb społecznych, nie udało się znaleźć dla wszystkich trzech dzieci wspólnego domu zastępczego.
Sytuacja ta wywołała wiele kontrowersji, kiedy pięcioletni chłopiec zgłosił swoją trudną sytuację domową, dzwoniąc na numer alarmowy. Podczas rozmowy z operatorem powiedział, że „mama i tata śpią”, natomiast jego młodszy brat „cały czas płacze”. Policja, korzystając z wskazówki o „różowej hulajnodze pod domem” jako punkcie odniesienia, szybko zlokalizowała miejsce zamieszkania dzieci.
Po przybyciu na miejsce, funkcjonariusze odkryli przerażającą scenę – rodzice dzieci byli całkowicie pijani, a w domu przebywały także trzy maluchy – najmłodsze zaledwie dziewięciomiesięczne. Służby ratownicze natychmiast wezwały karetkę i pracowników miejscowego Ośrodka Pomocy Społecznej, aby opiekowali się dziećmi.
Po całym incydencie, dzieci zostały umieszczone pod opieką zastępczą, a ich rodzice zostali objęci zakazem zbliżania i kontaktowania się z nimi. Teraz, kilka miesięcy później, okazało się, że dwóch starszych chłopców trafiło do domu dziecka, podczas gdy najmłodsze dziecko znalazło opiekę w rodzinie zastępczej. W konsekwencji, rodzeństwo zostało rozdzielone i nie ma dla nich wspólnego domu zastępczego.