Pałacyk Borsta, znany również jako Augustówka, to fabrykancka rezydencja z przełomu XIX i XX wieku, ukryta na obrzeżach Zgierza przy ulicy Pułaskiego. Wybudowana przez właściciela jednej z największych sukiennic w regionie, do dziś przypomina o czasach przemysłowej świetności miasta. To miejsce z historią pełną miłości i troski – pałac powstał z myślą o chorej żonie fabrykanta, z dala od dymu i zgiełku fabrycznych hal.
Dziś budynek pełni funkcję hotelową, ale nadal można dostrzec w nim ślady dawnego przepychu zgierskiej rodziny tkaczy.
- unikalna historia fabrykanta i jego żony
- piękna eklektyczna architektura
- zachowane elementy oryginalnego wystroju
- spokojna okolica z dala od zgiełku
- możliwość zobaczenia zdjęć z przeszłości
Historia rodziny Borstów i budowa rezydencji
Rodzina Borstów przybyła do Zgierza z Belgii w 1821 roku, korzystając z prawnych przywilejów dla osadników. Zaczynali od drewnianego domu tkackiego przy dzisiejszej ulicy Narutowicza, gdzie uruchomili produkcję sukna. Z czasem, dzięki pracy braci Adolfa Gustawa i Juliusza Roberta, rozwinęli jedną z najnowocześniejszych fabryk sukienniczych w kraju. Budynki tej fabryki stoją do dziś przy ulicy Popiełuszki – w jednym mieści się Urząd Skarbowy, w drugim sklepy.
W 1888 roku Borstowie sprzedali rodzinny dom i rozpoczęli budowę rezydencji na peryferiach ówczesnego Zgierza. Powód był szczególny – żona Juliusza, piękna Augusta Karolina z domu Seiler, chorowała na gruźlicę. Pałacyk miał być dla niej azylem z dala od fabrycznych zanieczyszczeń, miejscem gdzie w ciszy, spokoju i na świeżym powietrzu mogłaby walczyć z chorobą. Stąd nazwa Augustówka, którą rezydencja nosi do dziś.
Budowa trwała kilkanaście lat. W planach miasta z 1899 roku po raz pierwszy pojawia się „ulica polna” prowadząca do willi. Była to prawdopodobnie prywatna inicjatywa rodziny – wytyczyli drogę, przy której osiedlali się wyżej postawieni pracownicy fabryki, głównie z pionu administracji. Bliskość do rezydencji właścicieli podnosiła ich rangę w oczach innych mieszkańców.
W drzwiach wejściowych do pałacyku do dziś widnieją inicjały J.B. – Juliusz Borst. To jeden z niewielu zachowanych elementów oryginalnego wystroju budynku.
Architektura i wnętrza pałacu
Pałacyk Borstów reprezentuje eklektyzm dziewiętnastowiecznego historyzmu – styl łączący elementy różnych epok w jedną całość. Choć nieduży, budynek był urządzony z przepychem odpowiadającym statusowi zgierskich fabrykantów. Najważniejsze pomieszczenia to gabinet, jadalnia i salon – tam przyjmowano gości i spędzano rodzinny czas.
Kluczowym elementem rezydencji był reprezentacyjny westybul, czyli hol łączący główne wejście z galowymi pomieszczeniami. To tu goście odnajdywali pierwsze wrażenie o statusie gospodarzy.
Po II wojnie światowej, gdy Zgierz zajęła Armia Czerwona, dobrze zachowane wnętrza zostały zniszczone i rozgrabione. Na szczęście Karol Borst, syn Edwarda – ostatniego właściciela rezydencji – przekazał przed śmiercią w 1990 roku do Muzeum Miasta Zgierza fotografie dokumentujące autentyczny wygląd pomieszczeń. Dzięki nim można zobaczyć fragment luksusu, jaki zgromadziła rodzina tkaczy.
Ulica Augustowska, Juliusza, a dziś Pułaskiego
Droga prowadząca do pałacyku zmieniała nazwy wraz z historią. W czasach carskich nazywała się Augustowskaja – od nazwy rezydencji. Po I wojnie światowej, w 1932 roku, przemianowano ją na ulicę Juliusza, uczczając pamięć wielkiego fabrykanta Juliusza Borsta. Dziś to ulica Pułaskiego.
Dla pracowników fabryki ulica miała charakter reprezentacyjny. Biegła wprost do rezydencji właścicieli, co nadawało jej szczególny status w strukturze miasta.
Borsta Ogród – park przy rezydencji
Pałac otaczał rozległy park, który zgierzanie nazywali po prostu Borsta Ogrodem. Do lat 90. XX wieku był to ulubione miejsce spacerów mieszkańców – wielkie, stare drzewa, kwitnące krzewy, alejki i zakamarki idealne do zabaw dzieci. Park położony z dala od centrum miasta zachęcał do częstych wizyt.
Mieszkańcy Starego Kuraka mieli szczególnie blisko – wystarczyło przebiec przez pole, by znaleźć się w baśniowej krainie zieleni. Starsi zgierzanie do dziś używają nazwy Borsta Ogród, wspominając spacery z dziadkami i rodzicami.
Stan parku zmienia się z czasem. Przez lata był zaniedbany i zarośnięty, co zniechęcało do odwiedzin. Później został uporządkowany, chaszcze zniknęły. Dziś po wspaniałym ogrodzie nie pozostało już prawie śladu dawnej świetności, choć wciąż można tam znaleźć ciekawe zakątki.
Po wojnie – ośrodek PCK i hotel
Rezydencja należała do rodziny Borstów do końca drugiej wojny światowej. Po 1945 roku w zdewastowanym pałacyku założono ośrodek szkoleniowy Polskiego Czerwonego Krzyża. Ta funkcja przetrwała do dziś – w budynku mieści się hotel PCK.
Pałac i park to jedno z najbardziej zapomnianych miejsc w Zgierzu, mimo że ich historia zasługuje na uwagę. Rezydencja ulokowana na uboczu miasta, z dala od głównych szlaków turystycznych, popada w zapomnienie. Nie każdy mieszkaniec wie o jej istnieniu, a turyści rzadko trafiają tu przypadkiem.
Rodzina Borstów angażowała się w życie społeczne Zgierza. Adolf został mianowany honorowym radnym miasta, a obaj bracia uczestniczyli w posiedzeniach Magistratu.
Dla kogo to miejsce i jak je zwiedzić
Pałacyk Borsta to pozycja dla osób zainteresowanych historią przemysłową regionu łódzkiego i życiem fabrykantów XIX wieku. Warto połączyć wizytę z wycieczką po innych śladach Borstów w Zgierzu – budynkami dawnej fabryki przy ulicy Popiełuszki czy domem przy Narutowicza, gdzie wszystko się zaczęło.
Budynek pełni obecnie funkcję hotelową, więc zwiedzanie wnętrz jest ograniczone. Można jednak obejrzeć architekturę z zewnątrz, zwrócić uwagę na inicjały w drzwiach i spacerować po okolicy, wyobrażając sobie czasy, gdy przy ulicy Augustowskiej mieszkali najważniejsi pracownicy fabryki.
Park jest dostępny, choć nie ma tu typowej infrastruktury turystycznej. To raczej miejsce na spokojny spacer, bez tłumów i atrakcji dla dzieci. Miłośnicy historii i architektury znajdą tu ciekawy punkt na mapie Zgierza, zwłaszcza w połączeniu z wizytą w Muzeum Miasta Zgierza, gdzie można zobaczyć archiwalne fotografie wnętrz rezydencji.
Praktyczne informacje – jak dotrzeć i co warto wiedzieć
Pałacyk Borsta znajduje się przy ulicy Pułaskiego w Zgierzu, na obrzeżach miasta. Z centrum można dojechać autobusem lub dojść piechotą – to około 15-20 minut spaceru od Rynku. Dla zmotoryzowanych nie stanowi to problemu – w okolicy można zaparkować.
Ponieważ budynek pełni funkcję hotelu PCK, nie ma wyznaczonych godzin zwiedzania ani opłat wstępu. Można obejrzeć pałac z zewnątrz w dowolnym momencie. Jeśli ktoś planuje nocleg, warto sprawdzić dostępność pokoi bezpośrednio w ośrodku.
Na wizytę wystarczy 20-30 minut, chyba że planuje się dłuższy spacer po parku i okolicy. To dobry punkt na trasie zwiedzania Zgierza, który warto połączyć z innymi atrakcjami: Ratuszem z XIX wieku, Parkiem Kulturowym Miasta Tkaczy czy Muzeum Miasta.
Zgierz leży około 10 km od Łodzi, więc Pałacyk Borsta można łatwo włączyć w plan wycieczki po regionie. Dojazd z Łodzi zajmuje około 20-30 minut samochodem lub komunikacją miejską.
Warto pamiętać, że to miejsce nie oferuje przewodników ani tablic informacyjnych – przed wizytą warto zapoznać się z historią rodziny Borstów, by w pełni docenić znaczenie tego miejsca dla przemysłowej historii Zgierza.
